sobota, 28 października 2017

Loch Ness - recenzja 1 odcinka brytyjskiego serialu kryminalnego

Loch Ness
Wielka Brytania, 2017
Serial kryminalny

Recenzja ukazała się również na portalu Moviesroom.pl





29 października na kanale 13 Ulica zadebiutuje brytyjski kryminał Loch Ness. Prezentuję recenzję pierwszego odcinka, z której dowiecie się czy to serial dla Was.

Małe miasteczko. Z pozoru szczęśliwa społeczność. A jednak wkracza do niej zbrodnia. Sprawę prowadzić będzie niedoświadczony lokals oraz sprowadzony wyga, w tym przypadku dwie kobiety. Korzystających z podobnych wzorów produkcji serialowych w ostatnich latach powstało bez liku. Po pierwszym odcinku już raczej pewne jest, że nie będzie to przebój na miarę Broadchurch, Tajemnic Laketop czy W pułapce. Loch Ness celuje mniej ambitnie, ale jest to zdecydowanie solidna robota.

Przede wszystkim serial nieźle prezentuje się od strony wizualnej. Twórcy nie ograniczają się do kamerowania bohaterów w pomieszczeniach i nie szczędzą ujęć z lotu ptaka podkreślając miejsce w jakim toczy się akcja, a my, jako widzowie mamy na czym zawiesić swoje oko. W Loch Ness bohaterom towarzyszy typowo szkocka wyżynno-górska sceneria, słynne dzięki legendarnemu potworowi jezioro oraz malownicza niska zabudowa. Całość utrzymana jest w chłodnych barwach, co wzbogaca przenikającą odcinek aurę zmian, niepokoju i tajemnicy.

Sama intryga kryminalna prezentuje się nieźle. Jest ekscentryczna zbrodnia, są już pierwsi podejrzani, ale zgodnie z tropami zostawionymi w odcinku wiadomo, że tajemnice i hipokryzja zżerają ekranową społeczność, więc po sokratejsku wiemy, że nic nie wiemy. Śledztwo policyjne również nie będzie szło jak po maśle, bo z jednej strony wpływ będą miały zarysowane układy rodzinno-towarzyskie, a z drugiej wzajemne niesnaski między śledczymi. Scenarzyści nie odkrywają na razie zbyt wielu kart i skupiają się raczej na powolnym układaniu kryminalnych puzzli.

Na wyborze lokacji, powiązaniu z potworem i ukrywaniu tożsamości mordercy kreatywność twórców wydaje się jednak kończyć, bo postaci raczej nie przyciągają uwagi. Brakuje subtelności i w rysie, bo te są póki co jednowymiarowe, dialogach oraz w obrazie społeczności. Wydaje się wszystko zbyt standardowe, odtwórcze, zbyt leniwe intelektualnie. Do tego jak na odcinek wprowadzający jest też zbyt dużo chaosu, bo w niewiele ponad czterdzieści minut odfajkowuje się odcinek o relacjach matki z córką, sprawy dwóch śledztw, a do tego kociołka wrzuca się jeszcze sporą ilość postaci, które pojawiają się na chwilę, by coś ważnego powiedzieć i potem znikają. Dochodzi nawet do niepokojącej sytuacji, że po seansie nie jesteśmy w stanie przypomnieć sobie imion większości tych osób. Wpływ ma to też na odbiór aktorów, którzy może nie fałszują, ale nie mają też specjalnie czym się wykazać.


Loch Ness po pierwszym odcinku pozostawia po sobie wrażenie brytyjskiego serialu kryminalnego zrobionego na autopilocie z tym, że pozbawionego wzbogacających dodatków w postaci głębszego psychologizowania czy wątków społecznych i socjologicznych. W tym przypadku mamy pozycję raczej  dla osób namiętnie oglądających produkcje kryminalne i lubujących się w odgadywaniu zagadki „kto zabił?”. Pozostaje więc mieć nadzieję, że atrakcji dostarczać będzie sprawnie poprowadzona fabuła z interesującymi zwrotami akcji, byśmy na koniec z rozdziawioną buzią odkryli kto jest prawdziwym potworem z Loch Ness.

OCENA (1-5): 3

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...